Dotyk – jeden z pięciu zmysłów podstawowych, bez którego nie wyobrażamy sobie naszego istnienia. Pełni on istotne funkcje, m.in. sygnalizuje zagrożenie poprzez generowanie bólu lub informuje o temperaturze otoczenia.

Oprócz sprawowania roli obrońcy przed niebezpieczeństwem zewnętrznym, dotyk jest również gwarantem przetrwania na gruncie psychicznym i fizycznym.

Jak to działa? Zacznijmy od tego, że to właśnie ten zmysł dojrzewa najwcześniej. Dzięki czemu już w łonie matki dziecko ma kontakt z otoczeniem. Na dalszym etapie rozwoju dotyk pozwala rozróżniać nasze JA od świata zewnętrznego i tworzyć odrębny obraz siebie.

Co więcej, fizyczny kontakt z opiekunami jest kluczowym filarem budowania poczucia własnej wartości. Pozwala stworzyć pierwszą emocjonalną więź z drugim człowiekiem oraz umożliwia prawidłowe wzrastanie.

Dotyk jako spoiwo relacji i prozdrowotny booster

Nie tylko w dzieciństwie, ale oczywiście przez całe nasze życie, posługiwanie się tym zmysłem pozwala nam nawiązywać, pogłębiać oraz pielęgnować relacje z innymi. Zaskakujące, jak często w naszej kulturze wielką wagę w tym kontekście przypisuje się zmysłowi wzroku. Zwłaszcza biorąc pod uwagę aspekt wizualny drugiej osoby. Ważny jest też zmysł słuchu (podkreślając istotę budowania relacji na płaszczyźnie werbalnej). A przecież wartość dotyku w kontekście społecznym powinna być wręcz intuicyjna. Dotykamy się na powitanie i pożegnanie, żeby wyrazić sobie czułość, zrozumienie, miłość.

Kiedy dotykamy drugiej osoby (a szczególnie, gdy się przytulamy, całujemy i uprawiamy seks!) wytwarza się „hormon szczęścia” – oksytocyna. Dzięki niej czujemy błogość, spokój i zadowolenie, a także pogłębiamy więzi z innymi. Kolejny hormon, który towarzyszy nam w przeżywaniu bliskości, to serotonina, mająca właściwości przeciwdepresyjne i przeciwbólowe.

Co więcej, dotyk, odbierany w formie zbliżenia z drugą osobą – przytulenia, pocałowania lub nawet położenia dłoni na ramieniu, ma liczne korzyści prozdrowotne. Jak udowodniono w badaniach, zmysł ten poprawia pracę układu odpornościowego. Może mieć również właściwości przeciwzapalne, koi układ nerwowy, obniża ciśnienie krwi, a nawet zmniejsza poziom odczuwanego bólu.

Trudności z dotykiem – z czego wynikają?

To, że dotyk ma zbawienny wpływ na nasze funkcjonowanie, jest pewne, niemniej wiele czynników może sprawiać, że przełożenie tej wiedzy na praktykę jest trudne, a czasem niemożliwe.  Zacznijmy od tego, że bolesnej deprywacji dotyku doświadczyliśmy w pandemii – nie tylko zabroniono nam kontaktu fizycznego, ale też sami go unikaliśmy, a z wieloma osobami lęk przed dotykiem został do dziś. Co więcej, według badań prowadzonych w trakcie kwarantanny, 60% osób badanych tęskniło za kontaktem cielesnym, ale tylko 21% z nich było samotnych, co oznacza, że brak fizycznej bliskości przejawiał się również w związkach romantycznych. Te zaskakujące wyniki pokazują, że mimo potrzeby dotyku, inicjujemy i odbieramy go coraz mniej.

Wiele osób w intymnych relacjach jest „zamrożonych”, stawia bariery bliskim, przy jednoczesnym pragnieniu bliskości i czułości. Przyczyn tego zjawiska z reguły należy szukać w dzieciństwie, kiedy to rodzice nie dotykali, byli zimni i zaniedbujący, ale także w odwrotnej sytuacji – gdy dosłownie zalewali czułością i bliskością fizyczną. Również traumatyczne doświadczenia, podczas których cielesność osoby została naruszona, sprawiają, że kontakt fizyczny jest czymś niechcianym, bolesnym.

Warto jednak podkreślić, że w wielu takich przypadkach niechęć do dotyku wynika z jego nieprzewidywalności, gdy jest on spontaniczny i bez wyrażonej zgody odbiorcy. Kiedy jednak osoba może mieć wpływ na kontakt cielesny i jest on przeżywany w sposób bezpieczny, jest duża szansa, że da on radość i przyjemność.

Dotyk, który nie rani…

Bliskość, która nie generuje lęku i blokad, a stwarza bezpieczne warunki do jej doświadczania, budowana jest poprzez szczerą komunikację, uważność i otwartość na potrzeby zarówno drugiej osoby, jak i własne. Niezwykle istotne jest wówczas wzajemne poszanowanie granic oraz gotowość do tworzenia atmosfery pełnej autentyczności i pozytywnie rozumianej „kruchości”.

Pytania „Czy mogę Cię przytulić?”, „Czy mogę Cię pogłaskać?” są niezwykle cenne i stanowią pożądany wstęp do jakichkolwiek zbliżeń na płaszczyźnie cielesnej. Innym sposobem na doświadczanie dotyku w sposób kontrolowalny i bezpieczny jest udanie się do salonu masażu i/lub skorzystanie z usługi płatnego przytulania. W takich miejscach obowiązują jasne i przejrzyste zasady funkcjonowania, a kontakt fizyczny jest dostosowany do potrzeb klienta.

Jak radzić sobie z trudnościami w kontaktach fizycznych?

Jeżeli wynikają one z przeżytych traum, bolesnych doświadczeń, niepoukładanych relacji z opiekunami, których pokłosie odczuwalne jest do dziś, zalecamy zgłoszenie się do psychoterapeuty. Gabinet specjalisty zapewnia bezpieczną przestrzeń do przepracowania trudności i otworzenia się na przeżywanie bliskości nie tylko z innymi, ale również z samym sobą. Bo kwestią najważniejszą, która powinna być zaopiekowana jako pierwsza, to czułość i miłość do samego siebie. Istotna jest również świadomość ciała, która pozwala wyczuć potrzeby oraz blokady i napięcia cielesne, a można nad nią pracować w pojedynkę. Oto jedna z technik:

  • rozsiądź się w komfortowy sposób i poczuj, jak Twoje ciało styka się z powierzchnią krzesła, fotela;
  • bądź uważny_a na doznania płynące z ciała, na to, czego doświadcza Twoja skóra i zaobserwuj, jak reaguje na nacisk podłoża i bodźce płynące z zewnątrz;
  • zwróć uwagę na to, co dzieje się wewnątrz Ciebie, jakie doznania oferuje Twoje ciało na głębszym poziomie;
  • zastanów się, czy czujesz się odprężony, czy jest Ci wygodnie zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz ciała. Co na to wpływa?

Jeśli niechęć przed dotykiem pojawia się w związku partnerskim, zachęcamy do otwartej komunikacji – własnych potrzeb, trudności, obaw i oczekiwań. W przypadku, gdy jest to trudne i/lub niewystarczające, warto rozważyć podjęcie terapii par. Jednak niezależnie od charakteru relacji, w której inicjowanie bliskości jest problemem, zawsze zachęcamy do indywidualnej pracy nad własną cielesnością – z cierpliwością, troską i pełną wyrozumiałością wobec samego_ej siebie i efektów, jakie miałyby się pojawić.

Jak możemy zapewnić sobie czuły dotyk żyjąc w pojedynkę?

Nie każdy brak lub niewystarczająca ilość kontaktów fizycznych wynika z własnych blokad i barier. Mówi się, że panuje epidemia samotności, co oznacza, że wielu_e z nas nie ma bliskich relacji romantycznych i/lub platonicznych. A potrzeba bliskości i ciepła płynącego od ciała drugiego człowieka przecież nie maleje. Aby zadbać o siebie, ważna jest czułość i wyrozumiałość wobec siebie samego oraz świadomość tego, jak problem ten powszechny jest w społeczeństwie. Myśl, że w naszej samotności paradoksalnie nie jesteśmy sami, może dodawać otuchy, pokrzepiać.

A jak poradzić sobie z realną potrzebą dotyku, gdy cierpimy na jego brak? Oto kilka propozycji.

Lista pomysłów

Sposoby na „autodotyk” oraz kontakty fizyczne z osobami, których bliskość nam odpowiada:

  • Sport

Badania pokazują, że aktywność fizyczna ma podobne efekty, co doświadczanie kontaktów cielesnych. Może to  być joga, bieganie, rower, a najlepiej zajęcia zorganizowane w grupie, które umożliwiają nawiązywanie więzi i dobrą zabawę z innymi. Wszystko, co sprawia przyjemność, wykonywane jest z odpowiednią częstotliwością i dostosowane jest do możliwości osoby, przyniesie satysfakcjonujące rezultaty. Zatem angażowanie się w sport działa na naszą korzyść nie tylko w kontekście dbania o zdrowie fizyczne i psychiczne, ale również jako substytut dotyku i jego zbawiennych efektów.

  • Kontakt z bliskimi osobami (oraz z równie bliskimi zwierzętami)

Wiele mówi się o istocie kontaktu fizycznego w związkach romantycznych. A przecież ten otrzymywany i inicjowany w relacjach platonicznych daje tyle samo dobra. Jeśli mamy bliskie relacje z przyjaciółmi i/lub rodziną, pamiętajmy, że w nich także (albo przede wszystkim!) możemy otrzymać czuły dotyk i ciepło. To może być objęcie, złapanie za rękę, poklepania po plecach. Każda z tych interakcji działa na korzyść zarówno przyjmującego dotyk, jak i inicjującego. Ale nie tylko osoba ludzka może zapewnić ciepły i satysfakcjonujący kontakt fizyczny. Również zwierzę ma wiele do zaoferowania w tym zakresie. Pamiętajmy – pieszczoty i zabawa z ukochanym pupilem koi, odpręża, daje przyjemność i radość. A samo dbanie o futrzanego (lub nie) przyjaciela podwyższa samoocenę oraz poczucie sprawczości i kompetencji.

Dotyk z pomocą profesjonalisty

  • Masaże 

Potrzebę dotyku spełniają również automasaże (wiele ciekawych technik znajdziecie w internecie) lub masaże w formie usługi. Można również szczotkować skórę pod prysznicem oraz masować ciało piłeczką tenisową. Wszelki rodzaj tego typu dotyku (uciskanie skóry, nie mizianie!) działa kojąco na układ nerwowy oraz ma liczne właściwości prozdrowotne. A przede wszystkim, dla fanów tej formy pieszczot, jest nieziemsko przyjemny! Temat terapeutycznej pracy z ciałem (a masaż niewątpliwie do takiej się zalicza) jest niezwykle ważny, potrzebny, ale i wyjątkowo obszerny. Zatem bądźcie czujni, bo niebawem na naszym blogu ukaże się poświęcony tej materii artykuł.

  • Usługa platoniczna – przytulanie

Ostatnimi czasy popularną stała się usługa (zwana „platoniczną”), jaką jest przytulanie na zamówienie przez obcych „przytulaczy”. Osoba, która potrzebuje bliskości lub jest zaintrygowana pomysłem, znajduje na stronie wybranej placówki odpowiadającego jej kandydata_tkę. Płaci, a następnie przez określoną ilość czasu otrzymuje preferowany typ czułości. Dotyk może być przyjacielski. Usługa może obejmować: przytulanie, rozmowę, uwagę, akceptację lub po prostu obecność. Jak podkreślają inicjatorki tego projektu w Polsce, chodzi o rodzaj bliskości, której można doświadczyć w rodzinie. Osoby korzystające z usługi „przytulacza” mówią o odczuwanej błogości, odprężeniu i euforii po odbytej sesji. Inni podkreślają, że efektem korzystania z usługi platonicznej była nauka przełamywania dotyku. Warto temat ten eksplorować, a przed skorzystaniem z usługi spróbować uzyskać jak najwięcej informacji o działaniu wybranego miejsca. Być może dla jednych przytulanie z „przytulaczem” będzie wystarczająco dobrym rozwiązaniem. Spełnimy bieżące potrzeby, a dla innych będzie to wspaniałe narzędzie uczące otwierania się na kontakty z innymi ludźmi w przyszłości?

Dotyk czasem za bardzo może nas dotknąć…

Wielość trudnych doświadczeń, lęk przed bliskością i/lub dotykiem oraz wiele innych czynników może sabotować doświadczaną przez nas bliskość. Może też zamykać nas na kontakty fizyczne. Jako że sfera cielesności jest niezwykle ważna i ma znaczący wpływ na nasze funkcjonowanie, warto swoim trudnościom się przyjrzeć. Można nad tym wątkiem pochylić się samemu_ej lub porozmawiać z bliską osobą. Jednak, gdy narzędzia te okażą się niewystarczające, polecamy podjęcie profesjonalnej psychoterapii.