Aby zyskać większą odporność psychiczną i nie odczuwać destrukcyjnego wpływu stresu na nasz organizm możemy ćwiczyć swoją odporność. Pamiętajmy, że napięcie to okazja do nabycia nowych sposobów funkcjonowania i tego, aby radzenie sobie ze stresem było motywujące do zmian na lepsze.

Definicja stresu podpowiada, że nie jest on emocją, której możemy całkowicie uniknąć. Jak pisaliśmy w ostatnim wpisie – nie jest to też strategia, która docelowo będzie nam służyć.

Dlatego warto zastanowić się, z jakich narzędzi możemy korzystać, aby traktować stres, jako informację a nie wyrok.

Stres karmi nasz sposób myślenia

Bardzo ważne w budowaniu naszej odporności na stres jest dostrzeganie procesu myśl – emocja – zachowanie. Często stres jest dla nas na tyle silny, że aktywuje w nas wewnętrznego krytyka. To on podpowiada same negatywne scenariusze i oceny. To powoduje jeszcze więcej negatywnych emocji. Dlatego jeśli nie mamy efektywnych sposobów, jak radzenie sobie ze stresem może być skuteczne – warto wprowadzić dziennik stresujących sytuacji. Jakie sytuacje, jakie osoby, ale też jakie moje myśli powodują, że mam poczucie utraty kontroli nad swoimi emocjami i ciałem? Taki dziennik pozwoli się przyjrzeć myślom, które pojawiają się w nas w danej sytuacji. Daje szansę, aby zastanowić się, czy dotyczą one faktów czy opinii, czy zgadzamy się z nimi i czy te myśli wspierają czy podcinają nam skrzydła. Pracując z dziennikiem trudnych dla nas sytuacji zobaczymy, co budzi w nas napięcie. Zobaczymy też na ile sami je zwiększamy i jak temu przeciwdziałać.

Na temat tego, jak możesz pracować ze swoimi myślami więcej przeczytasz w tym wpisie.

Radzenie sobie ze stresem – gdy ciało odmawia posłuszeństwa

Często atawistyczną reakcją na stres jest spłycony oddech, uczucie gorąca, drżenie rąk a nawet całego ciała. Warto zastosować wtedy tzw. interwencyjne techniki oddechowe, które pomogą nam przywrócić kontakt ze swoim ciałem, emocjami i zdrowym, racjonalnym myśleniem.

Aby je wykonać najpierw warto zastosować technikę uziemiania. Postaraj się poczuć podłoże pod stopami – dotyk podeszwy butów, nacisku stopy na podłoże, aby lepiej się „ugruntować”.

Następnie można zastosować jedną z dwóch technik, które pomagają zrównoważyć oddech:

  1. licz oddechy w cyklach do 10. Jako jeden licz wdech i wydech i staraj się skupić uwagę na tym, aby policzyć te oddechy do dziesięciu. Jeśli licząc oddechy zgubimy rachubę i nie będziemy wiedzieli czy kolejny oddech jest 6 czy 8, zaczynamy liczenie od początku. Nie ma zalecanej liczby cykli do wykonania. Powtarzajmy je aż poczujemy, że nasz oddech się ustabilizował i mamy poczucie kontaktu z ciałem.
  2. oddech 4 sekundy – wdychamy powietrze przez 4 sekundy, zatrzymujemy je na 4 sekundy, wypuszczamy je przez 4 sekundy. Liczbę takich cyklów powtarzamy aż poczujemy, że odzyskujemy spokój.